Po przerwie… jestem ja i chlopaki jak malowane:)

Uciek艂am na jaki艣 czas z blogowego swiata, tak bez zapowiedzi, bo po prostu przygniot艂y mnie sprawy swiata rzeczywistego. Nic strasznego sie nie wydazylo, tylko codziennosc i wszystkie obowiazki zaprzataly mi glowe all the time. Ale sprawy firmowe sie juz jakos unormowaly, dotacja praktycznie rozliczona, wyprodukowalismy dwie kolyski, wiec jakos jest:) Tadziu podrusl, ma juz 2 lata i jest naprawde super- dzieki temu ze juz sam sie soba zajmie mam wiecej czasu na” zycie” 馃檪 Stas natomiast raczkuje jak dziki i jest wszedzie tam, gdzie Tadzik. Wiec mysle, ze najgorszy etap za nami. Teraz codziennie jest tylko lepiej:) A na dodatek, gdy dzis zalogowalam sie na bloga by wlasnie powrocic na lono blogowiczow, odkrylam, ze Madzia wrocila juz jakis czas temu, wiec naprawde, tymbardziej sie ciesze ze w koncu postanowilam cos napisac:D
A oto, w bardzo telegraficznym skrucie, co sie u nas dzieje ostatnio:
Po PIERWSZE TADZIO MA 2 LATKA!!!!!!! BYL TORT I DZIECI! Ku mojej radosci- spotkalismy sie praktycznie w tym samym skladzie co w zeszlym roku i praktycznie kazdemu” doszlo” jedno dzieciatko, lub tez jest w oczekiwaniu na.. Wiec za rok znowu bedzie nas wiecej:) I impreze trzeba bedzie przeniesc do wiekszego lokalu 馃檪 Byl tort, zjezdzalnia a gdy dzieci sie wyszalaly, padniete ogladaly Peppe:)

DRUGIM hitem oststnich dni jest Stas na 2 nogach:) Na dodatek wspinajacy sie wszedzie, zawsze krok za bratem 馃檪

TRZECIM hitem jest ( chwilowa) wiosna. Rozswietla nam zycie:)) Doslownie:)

CZWARTYM HITEM s膮 spacery , w koncu jestesmy zdrowi!

I ostatni HIT- wsp贸lne kapiele.Odkad urodzil sie Stas- caly czas na to czekalam 馃檪 I sie doczekalam, Tatus kapie chlopakow a ja mam wolne:D wiec fotografuje:)

Pozdrawiamy z nad laptopa i do szybkiego ” zobaczenia”

Advertisements

ach ile u nas sie dzieje!

Dzieje si臋 tyle, 偶e nie ma kiedy pisa膰.
I nie ma kiedy robi膰 zdj臋膰.
Og贸lnie- cierpie na brak czasu na wszystko. I mimo i偶 staram si臋 tak” programowa膰” maluchy by spaly w tym samym czasie nadal wszystko w biegu, biegu biegu. Na zadyszce prawie:) Zaliczenia na studiach, chrzciny Stajenki( ale to sobna bajka i osobny post) balagan w domu, ocieplanie podmurowki no ogolnie wszystko.
A moje chlopaki?
Ch艂opaki s膮 艣wietni.
Tadeuszek taki du偶y, taki samodzielny. Ma p贸艂torej roku i chodzi po domu wo艂aj膮c” ISIA” Ci膮gle o Isie dba, przytula go, jak p艂acze biegnie by zobaczyc czy wszystko z nim dobrze. Mam do niego spore zaufanie. I jak narazie sie nie zawiod艂am. W og贸le widze, ze dzieciaki, gdy im sie tylko pozwoli, s膮 tak strasznie m膮dre, rozumiej膮 chyba nawet wi臋cej od nas- doroslych. I mimo i偶 wchodzimy w okres buntu i NIE! jest ulubionym zwrotem Tadeusza kocham go nieziemsko.

A Sta艣?
Stajenka m贸j, moja ma艂a Isia ro艣nie i jest przeze mnie tak rozpieszczony ze szok. Cale dnie w chuscie, ciagle glaskany, spi oczywiscie z mamusia i ogolnie no przesadzilam z tym emotional parenting ale co poradze ze to takie mile:) Stas jest grubas, ciagle gada i sie slini, puszcza babelki i jest slodziak.
Z reszta ocencie sami:)

niczym Tabor.

Tak musimy wygladac. Jak Cyganki albo jakies szalone.

Gdy idziemy ulica, zajmujemy caly chodnik i jeszcze troche.
W autobusie brakuje dla naszych wozkow miejsca.
W parku tylko dzieki Bogu giniemy w tlumie innych dzieci:)

A w Galerii K- owskiej odstawiamy cyrk na kolkach. W h&m, w zarze, no wszedzie robimy zamieszanie.
A raczej nasze dzieci…

Bo przyjechala do mnie Meganka ze swoja gromadka:)
Moze nie jest nas z nowu tak baardzo duzo, ale 4 ka dzieci ponizej 2 go roku zycia i jedna nastolatka to calkiem radosne towarzystwo:)

Leos- starszy od Stasia o 3 tyg. przerosl go o 2 kilo! A ja myslalam ze Stajenka jest grubasek:) Chociaz z buzi to Stajenka jest puca:)

Chwila wytchniena nadchodzi tylko… przy baji.
Wtedy dzieci sa w swoim swiecie:)

Dolina Pradnika.

Mieszkamy w pieknej okolicy. Prawie- Krakow ale juz nie, a do tego tak blisko do Ojcowa i okolic!

Miejsca te sa mi bliskie- to okolice w ktorych wychowali sie moi Rodzice.

Jako dziecko z Mama czesto spedzalam czas w Ojcowie, Zamku w Pieskowej Skale czy w Suloszowej z kad pochodza moi Rodzice.

Domek w ktorym mieszkamy teraz jest domem rodzinnym mojej Mamy.

Drewniany, przeniesiony przez mojego Tate niczym z klockow Lego.

Jest cudowny- z Dusza:)

A spacer po Pradniku Korzkiewskim?

Super:)

Tadzio przewaznie lezal w wozeczku lub tez u Tatusia na rekach podziwial widoki.

I wszechogarniajaca biel:)Ktora moze byc czasami troszke nuudna.Najfajniejsze jednak sa spacery o wlasnych nozkach.

Nawet jesli trzeba na Tadzia czekac i czekac….

I czekac….

Ale dla tego usmiechu warto bylo!

A chodzenie jest meczace i nozki sie placza malemu Tadziowi.

Ale jest Dzielny i nie narzeka.

Czasami tylko wyglada jak.. pijany 馃檪

I odpoczywa.聽W sniegu.

A nawet na rekach ” wujka” Wojtka:)

Panowie sie poprostu ze soba oswajali:)

Wycieczka byla super!

Dziekujemy Wojtkowi za spacer i nie zanudzenie sie 馃檪

Pozdrawiamy 馃檪

Czlowiek demolka.

Nasz Tadzio jest coraz madrzejszy. Coraz zwinniejszy i coraz przebieglejszy.
Nasz syn- czlowiek demolka.
Wystarczy sekunda nieuwagi, chwila zapomnienia przy sniadaniu, wizyta w toalecie czy zerkniecie przez okno.
Tadzio szaleje Tadzio rozwala Tadzio sie bawi:)
Oto przykladowa zabawa Tadzika.
No to jest pole bitwy, a oto i rycerz:

Powiem szczerze, gdy zobaczylismy m膮czne pole obok kominka zezloscilismy sie.
Ale widok opadajacych rajstop i pupy w mace sprawil ze zaczelismy smiac sie co nie miara.
I Tadziowi sie upieklo.
:))

Pierwszy Spacer Tadzika.

Spacer przez duze S, bo na wlasnych nozkach.
Nie daleko , bo przed domkiem, ale jakze pasjonujacy spacer!
Za dwie raczki, oczywiscie- ja zgarbiona i w myslach marzaca o innej pozycji i Tadzio ani myslacy o powrocie na kolana:) Z reszta bylo tak bardzo mokro ze raczkowanie nie wchodzilo w gre tak czy siak. ( nawet ubralam malemu kalosze ale niestety- rozmiar 21 spada z nogi:(wiec zosta艂 w domowych skarpetach z podeszwa- nawet nie przemoczyl:))
Ach! Bylo super:) taka kora z drzewa okazala sie najlepszym znaleziskiem!

Tadziowi najbardziej spodobaly sie dzrewa, bo dawaly troszke” samodzielnosci”.
drzewo wielkie a Tadzio taki malutki….
Ach ilez trudow kosztuje taki spacer!
Jednak to w niczym nam nie przeszkadzalo.
Tadzio pokochal spacery na w艂asnych nozkach i juz marzy o powtorce:)

馃檪

w czasie choroby ….

….. rozne rzeczy przychodza do glowy gdy wszyscy w domu chorzy =)

Moj Piotrus nauczyl sie piec chleb-niczym w dawnych czasach, ale o tym bedzie osobne fotostory 馃槈
Ja wsadzi艂am Tadzia do miski nowy siedzi w miscetaaak.
Mi sie podobalo, ale czy jemu? 馃檪 w misce
Chyba by艂 lekko znudzony.
Wchodzenie do miski nie jest jego chobby, gdyz nasz Tadeusz ma teraz ca艂iem nowe zajecie.
Tadzio sam wstaje i stoi.
jak w domu jest niepokojaca cisza, a ja nie wiem gdzie Tadzio jednego moge byc pewna- gdzies stoi.
stoii sie baardzo cieszy.
Kocha tez nasz Tadzio stac i sluchac muzyki. Z bliska.stoi2z bardzo bliska i wysoka.
Dobrze ze sie sam nie wdrapuje na sofe- do czasu!:)

A gdy pichce cos w kuchni Tadzio, hmmm idac za przykladem rodzicow zaglada do winogroniaka* i kontempluje.
na stojaco rzecz jasna.stoi3

No i to by bylo na tyle na dzisiaj:)
Milego wieczoru i aby kazda choroba domowa by艂a tak owocna:)
______________

* winogrona+ miod pitny 馃檪