niczym Tabor.

Tak musimy wygladac. Jak Cyganki albo jakies szalone.

Gdy idziemy ulica, zajmujemy caly chodnik i jeszcze troche.
W autobusie brakuje dla naszych wozkow miejsca.
W parku tylko dzieki Bogu giniemy w tlumie innych dzieci:)

A w Galerii K- owskiej odstawiamy cyrk na kolkach. W h&m, w zarze, no wszedzie robimy zamieszanie.
A raczej nasze dzieci…

Bo przyjechala do mnie Meganka ze swoja gromadka:)
Moze nie jest nas z nowu tak baardzo duzo, ale 4 ka dzieci ponizej 2 go roku zycia i jedna nastolatka to calkiem radosne towarzystwo:)

Leos- starszy od Stasia o 3 tyg. przerosl go o 2 kilo! A ja myslalam ze Stajenka jest grubasek:) Chociaz z buzi to Stajenka jest puca:)

Chwila wytchniena nadchodzi tylko… przy baji.
Wtedy dzieci sa w swoim swiecie:)

Aniela i Tadzio.

Tadzio przeszczęśliwy- ma gosci:)

Ciocia Paulinka przyszla z Anielka na małe ploty do mamusi.
Kobiety plotkowały przy zupie pomidorowej i tostach a dzieciaki szalały.

Dzieciaki wszystko robiły razem.
Razem jadły chlebek.
jemy razemjemy razemm
Nawet prawie razem sie bawili. Aniela zakochana w samochodach- ciekawe:) samochodzikzabawamy

Najpiekniejsza zabawa polegała na gonieniu sie po domku.
Niestety- tego nie udało sie uchwycic aparatem!

Po krotkiej drzemce Tadzio i Aniela zabawiali sie w wymiane smoczkow.
A mamusia i Paulinka mogły w spokoju pogadać i pośmiać się. :))

pieknesmoki
I tak to było – radośnie i milo
Ale wszystko co dobre szybko sie konczy- po Anielke i Paulinke przyjechał Tatuś i pojechały do siebie.
papa