lubie imieniny chyba nawet bardziej od urodzin. Nie wiem czym to jest spowodowane ale tak juz mam. Siedze sobie na tarasie( a raczej tarasiku ) mam do dyspozycji bujany fotel, dzieciaki spia, maz pojechal w sprawach biznesowych a ja popijam winko homemade i wypalam potajemnego papierosa. Pierwszego od lat. I jest mi tak dobrze i milo i beztrosko. I nie martwie sie niczym! A w glowie smiech dzieci i wspomnienia milego dnia! 



za kwiaty i wino i slodkosci bardzo dziekuje!!!
Advertisement
Spóźnione ale od serca – wszystkiego najmilszego!! Zdjęcia piękne! Piękna Mama, wspaniali Synowie!